Zbrodnia katyńska

W 1939 r. Sowieci uwięzili przedstawicieli polskiej elity: oficerów, naukowców, artystów, dziennikarzy, prawników, nauczycieli, lekarzy, inżynierów, duchownych różnych wyznań, policjantów. Wiosną 1940 roku, na mocy decyzji najwyższych władz ZSRS, co najmniej 21 768 z nich zostało zamordowanych strzałem w tył głowy. Ciała pochowano m.in. w głębokich dołach wykopanych w lesie pod Katyniem koło Smoleńska. Prawda o sprawcach zbrodni miała nigdy nie wyjść na jaw.

Tłum polskich jeńców podróżuje pieszo przez pola. Dookoła nich krążą sowieccy żołnierze.

Polscy jeńcy wojenni transportowani do ZSRS. 1939 rok

17 września 1939 r. ZSRS, sojusznik III Rzeszy, napadł na Polskę. Do niewoli sowieckiej trafiło około 250 tys. polskich jeńców, których przekazano NKWD. Początkowo zgromadzono ich w punktach zbornych. Część uciekła, część szeregowych zwolniono. Pozostałych 125 400 osadzono w 8 obozach na terenie ZSRS. 2 października 1939 r. Biuro Polityczne KC WKP(b) zdecydowało o ich dalszym losie. Ponad 40 tys. szeregowych zwolniono, tyleż samo przekazano III Rzeszy. Ok. 23 tys. skierowano do obozów pracy. Jeńców, których, jako członków elity państwa polskiego, Sowieci uznali za największe zagrożenie, osadzono w Kozielsku i Starobielsku (ok. 15 tys. oficerów) oraz w Ostaszkowie (ok. 6 tys. funkcjonariuszy policji, straży granicznej i więziennej). Zostali oni poddani inwigilacji i indoktrynacji komunistycznej. „Reedukacja” zakończyła się jednak fiaskiem. Początkowo Sowieci planowali zesłać część jeńców do łagrów, lecz 5 marca 1940 r. Ławrientij Beria przedstawił Stalinowi propozycję rozstrzelania blisko 15 tys. z nich, a także 11 tys. więźniów, przebywających w więzieniach na terenach okupowanych, jako nierokujących popraw wrogów władzy komunistycznej.

Kliknij „Rozwiń” i przeczytaj więcej o zbrodni katyńskiej

ROZWIŃZwiń

Pierwsza strona notatki szefa NKWD Ławrentina Berii do Józefa Stalina z propozycją wymordowania polskich jeńców. Znajdują się na niej podpisy Stalina, Woroszyłowa, Mołotowa i Mikojana. Marzec 1940 rok

Biuro Polityczne WKP(b) zaakceptowało plan jeszcze tego samego dnia. Decyzja, podpisana m.in. przez Józefa Stalina, była podstawą do zamordowania co najmniej 21 768 polskich obywateli. Wykonanie egzekucji zlecono NKWD obwodu smoleńskiego, kalinińskiego i charkowskiego. Akcja rozpoczęła się 3 kwietnia 1940 roku i trwała do połowy maja. Ofiary były transportowane na miejsce egzekucji, tj. gmachów NKWD, i tam mordowane strzałem w tył głowy z bliskiej odległości. Część zamordowano w Lesie Katyńskim. Ręce ofiar krępowano sznurem konopnym. 4410 jeńców Kozielska pochowano w dołach wykopanych w Lesie Katyńskim, na terenie ośrodka wypoczynkowego NKWD. Ciała 3739 jeńców ze Starobielska zakopano w pobliżu Piatichatek, a 6314 policjantów z Ostaszkowa — w Miednoje.

Zgodnie z rozkazem z 5 marca, stracono także 7305 Polaków, przetrzymywanych w więzieniach NKWD, na terenach tzw. zachodniej Ukrainy oraz Białorusi. Miejsca pochówku wszystkich ofiar z tzw. listy ukraińskiej (w liczbie 3435) oraz białoruskiej (3870) nie są w pełni znane. Część zamordowanych spoczywa we wsi Bykownia pod Kijowem, część prawdopodobnie w Kuropatach pod Mińskiem. Ocalałych 395 jeńców uwieziono w obozie w Griazowcu. Gdy ustała korespondencja jeńców z rodzinami w okupowanej Polsce, polski rząd na uchodźstwie podjął daremne starania o wyjaśnienie ich losów. W 1941 r. Polska zawarła z ZSRS układ Sikorski-Majski, w którym Sowieci zobowiązali się do zwolnienia obywateli polskich uwięzionych na ich terytorium. Polskie interwencje u władz ZSRS w sprawie zaginionych były zbywane jednak w sposób pokrętny i kłamliwy.

13 kwietnia 1943 r. Radio Berlin poinformowało o odkryciu zbiorowych grobów polskich oficerów pod Katyniem. W odpowiedzi Sowieci obciążyli Niemców odpowiedzialnością za zbrodnię, nazywając komunikat goebbelsowskim oszczerstwem. Twierdzili, że polscy jeńcy wojenni pracowali w 1941 r. na robotach budowlanych i wpadli w ręce wojsk hitlerowskich. Był to początek trwającego dziesięciolecia kłamstwa katyńskiego. 17 kwietnia rząd polski zwrócił się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża o wyjaśnienie okoliczności masakry. Dwa dni później sowiecka „Prawda” oskarżyła Polskę o współpracę z Niemcami. 25 kwietnia ZSRS zerwał stosunki dyplomatyczne z rządem RP.

Po wyparciu z Katynia wojsk III Rzeszy w połowie 1943 roku, NKWD i kontrwywiad wojskowy Smiersz przystąpiły do fałszowania dowodów zbrodni, m.in. podkładając w dołach śmierci spreparowane dokumenty. 13 stycznia 1944 r. Biuro Polityczne sowieckiej partii komunistycznej powołało „Komisję specjalną ds. ustalenia i zbadania okoliczności rozstrzelania przez niemieckich najeźdźców faszystowskich w Lesie Katyńskim (w pobliżu Smoleńska) jeńców wojennych — oficerów polskich”, na której czele stanął lekarz Nikołaj Burdenko. Tzw. Komisja Burdenki w dniach 13-24 stycznia, przeprowadziła ekshumacje i przesłuchania przygotowanych wcześniej przez NKWD fałszywych świadków. Jak można się spodziewać, końcowy raport, opublikowany na początku 1944 roku, wskazał winę Niemców. Raport Burdenki ZSRS zgłosił jako materiał dowodowy przed trybunałem w Norymberdze w 1945 r. Państwa anglosaskie obawiały się jednak skompromitowania całego procesu, ostatecznie więc trybunał winy Niemców nie uznał, a co więcej, mimo starań emigracyjnych władz polskich, sprawę zbrodni katyńskiej zupełnie pominął.

 

Parfemon Kiselev, świadek morderstw i mieszkaniec Katynia, opowiada o zbrodni dr. Ferencowi Orsósowi

Ręce zamordowanej w Katyniu osoby, związane sznurem.

Zdjęcie z 1943 roku z ekshumacji ciał polskich oficerów zamordowanych przez NKWD w Katyniu

Mimo że mocarstwa anglosaskie już w czasie II wojny światowej dysponowały wiarygodnymi informacjami na temat Katynia, z premedytacją je ukrywały. W obawie przed wyjściem ZSRS z koalicji antyhitlerowskiej oficjalnie zaakceptowały kłamliwą wersję. Bezskutecznie naciskały na rząd polski, by zrobił to samo. Sojusznika w zakłamywaniu prawdy, ZSRS znalazł w zachodnich mediach, których przedstawiciele brali nawet udział w „śledztwie” Burdenki.

Przełom przyniosła wojna koreańska z lat 1950-1953. Informacje o rozstrzeliwaniu przez komunistów jeńców amerykańskich przerwały zmowę milczenia o sowieckich zbrodniach. Dzięki staraniom Polonii, w 1951 r. powstała przy Izbie Reprezentantów Kongresu USA tzw. komisja Raya Johna Maddena. Jej zadaniem było wyjaśnienie okoliczności masakry. W śledztwo aktywnie zaangażował się polski rząd emigracyjny z Londynu. Ustalenia oparto w dużej mierze na zbieranej przez niego obszernej dokumentacji, a także zeznaniach ponad 80 świadków, m.in. Polaków obserwujących ekshumację grobów katyńskich. W raporcie końcowym komisja orzekła o niewątpliwej winie sowieckiej. Jeszcze jednak pod koniec lat 70. zdarzały się na Zachodzie przypadki medialnego cenzurowania informacji o Katyniu.

 

Kliknij „Rozwiń” i przeczytaj więcej o zbrodni katyńskiej
ROZWIŃZwiń

W 1969 roku, w wiosce Chatyń na terenie Białoruskiej SRS, władze sowieckie zbudowały kompleks monumentalnych pomników, upamiętniający ofiary zbrodni nazistowskich. Wybór miejsca nie był przypadkowy — był to kolejny element akcji dezinformującej w sprawie zbrodni katyńskiej. W Chatyniu Sowieci gościli wielu zagranicznych oficjeli, w tym Richarda Nixona. Powstały z kolei w Katyniu w latach 70. pomnik, opatrzony został napisem o hitlerowskich sprawcach zbrodni.

W komunistycznej Polsce mówienie o prawdziwych sprawcach zbrodni było zwalczane przez władze za pomocą represji i inwigilacji. Mimo zagrożenia uwięzieniem czy konfiskatą mienia, znajdowały się osoby, które nie bały się mówić prawdy. W 1980 r. w Krakowie Walenty Badylak dokonał dramatycznego aktu samospalenia, między innymi upominając się w ten sposób o prawdę o Katyniu. Od lat 70. z kłamstwem katyńskim walczyła opozycja antykomunistyczna. W latach 80. do upowszechnienia się wiedzy o Katyniu przyczyniły się publikacje drukowane w „drugim obiegu”. O prawdę o Katyniu i rozliczenie sprawców walczyła polska emigracja polityczna na Zachodzie, wśród której znaleźli się także ocaleni świadkowie zbrodni. Działania te wspierała amerykańska Polonia.

Rzędy ciał Polaków ekshumowanych w Katyniu, oczekujących na zbadanie

Oficjalne ujawnienie prawdy było możliwe dopiero po upadku komunizmu. Władze ZSRS do zbrodni przyznały się 13 kwietnia 1990 roku w komunikacie rządowej agencji TASS. Potwierdziły, że mordu dokonało NKWD wiosną 1940 roku i wyraziły ubolewanie, nazywając go „jedną z ciężkich zbrodni stalinizmu”. Michaił Gorbaczow przekazał Polsce kopie niektórych dokumentów dotyczących zbrodni. W 1990 r. prokuratura wojskowa w ZSRS wszczęła śledztwo w sprawie Katynia. Prezydent Borys Jelcyn ujawnił kolejne dokumenty, a w 1993 r. w czasie wizyty w Polsce, złożył kwiaty pod pomnikiem katyńskim i wobec przedstawicieli rodzin ofiar wypowiedział słowo „wybaczcie”. W 2010 r. Duma Państwowa przyjęła uchwałę, w której mord na polskich oficerach uznała za zbrodnię reżimu stalinowskiego. W 2004 r. Rosja umorzyła trwające od 1990 r. śledztwo w sprawie Katynia. Obecnie w Rosji propagowanie kłamstwa katyńskiego jest wspierane przez władze rosyjskie.

W marcu 2022 r. w czasie wojny rosyjsko-ukraińskiej, rosyjski najeźdźca ostrzelał i uszkodził Cmentarz Ofiar Totalitaryzmu w Charkowie, gdzie spoczywają m.in. 4302 ofiary zbrodni katyńskiej.

Udostępnij: