Więzienie Bezpieczeństwa S-21

Jak to powiedział kiedyś Danton, „rewolucja, jak Saturn, pożera własne dzieci”. W myśl tej zasady wszystkie reżimy komunistyczne zwracały się w końcu przeciwko własnym zwolennikom. Smutnym paradoksem jest to, że dla całego świata, ofiary ludobójstwa Czerwonych Khmerów, symbolizują członkowie tej samej organizacji, zamordowani w więzieniu S-21.

Zajęcie w kwietniu 1975 roku przez Czerwonych Khmerów stolicy Kambodży Phnom Penh otworzyło nowy i przerażający rozdział w dziejach komunistycznego ludobójstwa. Ludność miast została wysiedlona, a kraj odizolowany od świata. Zwolennicy Pol Pota rozpoczęli bezprecedensowy eksperyment społeczny, który miał umożliwić natychmiastowe osiągnięcie komunizmu. Ewidentnie był on inspirowany maoizmem, aczkolwiek w jego wyniku zginął większy procent społeczeństwa, niż w przypadku rządów Mao Zedonga.

Zanim reżim Czerwonych Khmerów został usunięty przez armię Wietnamu w styczniu 1979 roku, ofiarą masowych morderstw padło pomiędzy 1,7 a 2,5 miliona osób, a więc 20-30% populacji kraju. Wśród nich nieproporcjonalnie wysoki był odsetek osób wykształconych, traktowanych jako szczególnie zagrożenie. Do takich ludzi zaliczali się nawet uczniowie szkół średnich, czy osoby noszące okulary! Większość z nich zamordowano w prymitywny sposób, na przykład przy pomocy narzędzi gospodarskich na tak zwanych „polach śmierci”. Dotychczas zlokalizowano 19 733 masowe mogiły, zawierające szczątki co najmniej 1 386 734 osób.

Zdjęcia małej części ofiar reżimu Pol Pota. Osoby te zamordowano w więzieniu Tuol Sleng. Źródło: Gerd EichmannCC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

 

Kliknij „Rozwiń” i przeczytaj więcej o Więzieniu Bezpieczeństwa S-21
ROZWIŃZwiń

Mapa Kambodży z czaszek. Znajduje się na wystawie w Tuol Sleng. Źródło: Donovan Govan.CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Symbolem tych zbrodni są zdjęcia stosów czaszek i kości, tworzących przerażające memento krwawego reżimu. Niestety dziś stanowią one często atrakcję turystyczną. Obok zdjęć tych anonimowych szczątków, stosunkowo często napotkać można na zdjęcia konkretnych ofiar. Wszystkie one zostały wykonane w jednym miejscu – Więzieniu Bezpieczeństwa S-21, znanym także jako Tuol Sleng. Nazwa ta pochodzi od dzielnicy Phnom Penh i oznacza „Wzgórze Trujących Drzew”. Więzienie S-21 powstało wiosną 1976 roku, w budynkach miejscowej szkoły średniej. Otoczono ją drutem kolczastym pod napięciem, a klasy przerobiono na cele i pokoje przesłuchań. W więzieniu osadzano w większości członków Czerwonych Khmerów oskarżanych o zdradę, odstępstwo od ideologii lub po prostu ofiary kolejnych wewnętrznych czystek. Skierowano do niego także nielicznych obcokrajowców, którzy pozostali w Kambodży.

Tuol Sleng było więzieniem śledczym. Podstawowym celem zatrudnionych w nim funkcjonariuszy było zmuszenie aresztowanych do złożenia zeznań, obciążających siebie i innych. Podstawowym środkiem do osiągnięcia tego celu było stosowanie tortur. Więźniów bito na różne sposoby, poddawano elektrowstrząsom, przypalano rozgrzanymi narzędziami, wieszano za ręce, duszono i podtapiano. Personel „medyczny” więzienia, złożony w większości z niewykwalifikowanych nastolatków, przeprowadzał eksperymenty medyczne, które kończyły się śmiercią więźniów. Na żywych ludziach ćwiczono również techniki chirurgiczne. Obfite żniwo zbierały choroby zakaźne, związane z fatalnymi warunkami sanitarnymi i złym wyżywieniem.

Po uzyskaniu wystarczających zeznań więźniów mordowano. Początkowo ofiary grzebano w pobliżu więzienia, wkrótce jednak zabrakło miejsca na masowe groby. Egzekucje zaczęto więc przeprowadzać za miastem. Dla oszczędzenia amunicji, więźniów zabijano np. kilofami, siekierami, czy zaostrzonymi prętami.

Średni czas życia po uwięzieniu wynosił 2-3 miesiące. Przez Więzienia Bezpieczeństwa S-21 przeszło od 18 do 20 tysięcy osób, z których przeżyło zaledwie kilkadziesiąt. Kiedy wojska wietnamskie wkroczyły do Phnom Penh, uwolniły zaledwie 23 osoby. Ocalała także część dokumentacji, w tym 5 tysięcy zdjęć więźniów. Dziś stanowią one symbol ofiar ludobójstwa dokonanego przez Czerwonych Khmerów, mimo iż wiele z uwiecznionych na nich osób, było współodpowiedzialnych za różne zbrodnie.

Większość, z liczącej łącznie ponad 1700 osób załogi więzienia, nie poniosła żadnej kary. Komendant więzienia Kaing Guek Eav („Towarzysz Duch”) w 2009 roku został skazany na 35 lat więzienia. Karę tę ostatecznie zmienił na dożywocie specjalny trybunał, powołany do osądzenia zbrodni Czerwonych Khmerów. W samym kompleksie Tuol Sleng znajduje się dziś muzeum (https://tuolsleng.gov.kh/en/).

 

Na dużym drzewie wiszą wszędzie kolorowe bransoletki, symbolizujące zabite dzieci.

To drzewo było przeznaczone do zabijania dzieci, w większości przywiezionych z więzienia Tuol Sleng. Czerwoni Khmerzy uderzali dziećmi o drzewo, żeby nie zużywać amunicji. Źródło: Jim Bendon from Karratha, AustraliaCC BY-SA 2.0, via Wikimedia Commons

Udostępnij: