
Jedna z ofiar sowieckiego terroru. Książę Yasse Andronikashvili był praktykantem prawniczym i liderem moskiewskiej grupy teatralnej. W 1934 roku przebywał w ZSRS i otrzymał list od przebywającej na zesłaniu we Francji księżnej Salomeï, na podstawie którego 3 lata później aresztowano go, zesłano do obozu Sołowki i zastrzelono
Obozy koncentracyjne, jako miejsce izolowania przeciwników politycznych, stosowali już wcześniej Hiszpanie na Kubie, Anglicy i Niemcy w Afryce, czy Amerykanie na Filipinach. Tradycję wykorzystywania do katorżniczej pracy więźniów miała już Rosja carska, jednak jej skala i okrucieństwo były, wobec tej stosowanej przez Rosję sowiecką, nieporównywalnie mniejsze. Już w 1918 r. bolszewicy zaczęli zamykać w obozach osoby zaliczone do „elementów podejrzanych”, a więc przedstawicieli wszystkich warstw społecznych.
Podstawą dla Czerwonego Terroru, tj. krwawych masowych represji i arbitralnego osadzania w obozach bez sądu, był wrześniowy dekret Rady Komisarzy Ludowych z 1918 r. Jego wykonawcą była Wszechrosyjska Nadzwyczajna Komisja do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem (Czeka), która funkcjonowała poza prawem. Jej też podporządkowano obozy. 12 maja 1919 r. przyjęto dekret „O obozach prac przymusowych”, który zakładał utworzenie we wszystkich miastach gubernialnych samowystarczalnych obozów, na co najmniej 300 więźniów, pod nadzorem Ludowego Komisariat Spraw Wewnętrznych (NKWD). Pod koniec 1920 r. istniało już 107 obozów. W latach 1918-1921 przetrzymywano w nich kilkaset tysięcy osób (część w obozów kontrolowała CzeKa, część NKWD).
W 1923 roku, w surowym klimacie Wysp Sołowieckich, w skonfiskowanym przez CzeKa (następnie GPU, OGPU) kompleksie klasztornym, powstał „obóz specjalnego przeznaczenia (SŁON)”. Budzące grozę Sołowki, określane jako pierwszy obóz, a zarazem symbol przyszłego GUŁagu, stały się dla komunistów polem doświadczalnym, sprawdzającym zastosowanie niewolniczej pracy więźniów na szerszą skalę oraz opracowującym metody podniesienia jej wydajności. Oficjalnie obóz miał realizować ideę „reedukacji przez pracę”, której „humanitaryzm” opiewał pisarz Maksym Gorki, pozostający na usługach propagandy sowieckiej.
W 1929 r. rozpoczęła się ZSRS przyspieszona industrializacja i Stalin postanowił wykorzystać w niej przymusową pracę więźniów. W czerwcu tego samego roku Biuro Polityczne KC WKP(b) powołało jednolity system „poprawczych” obozów pracy, które mały zastąpić więzienia dla odsiadujących wyrok powyżej 3 lat. Kontrolę miała sprawować tajna policja (OGPU). W 1930 r. powołano Zarząd Obozów, który w latach następnych przeszedł szereg reorganizacji i zmian nazwy. Był to formalny początek GUŁagu. Łagry powstawały w miejscach mających znaczenie gospodarcze, często trudno dostępnych, słabo zaludnionych, a bogatych w surowce naturalne. Więźniów wykorzystywano w przemyśle wydobywczym, przy wyrębie lasów, na budowach, w zakładach przemysłowych i rolnictwie. Osobną kategorię stanowiły tzw. szaraszki (OKB), czyli tajne instytucje badawczo-rozwojowe, „zatrudniające” więźniów-naukowców, pod których badaniami podpisywali się „oficjalni” naukowcy. System rozrastał się bardzo dynamicznie. Liczba więźniów wzrosła z 22 tys. w 1929 roku, do około pół miliona w 1934. Pozwoliło to Stalinowi budować gigantyczne inwestycje komunistyczne za pomocą pracy niewolniczej.
Pierwszą z nich (i modelową) była budowa Kanału Białomorsko-Bałtyckiego w pierwszej połowie lat 30. Więźniowie pracowali za pomocą prymitywnych narzędzi, w niezwykle trudnych warunkach klimatycznych. Ta użyta propagandowo i nieracjonalna ekonomicznie inwestycja, pochłonęła życie co najmniej 25 tys. osób.
Innym budzącym grozę przedsięwzięciem, było przedsiębiorstwo górnicze „Dalstroj”, obsługiwane przez największą grupę obozów w północno-wschodniej części ZSRS. W opisanych przez pisarza-więźnia Warłama Szałamowa łagrach, określanych jako Kołyma, pracę przerywano dopiero przy około -50 stopniach. Wykonywali ją nawet inwalidzi, którzy stracili kończyny w wyniku odmrożeń. Średnia śmiertelność wynosiła 30%.

Litewscy więźniowie świętują Wielkanoc w jednym z łagrów, Kołyma 1955 rok. Źródło: Muzeum Fort IX Twierdzy Kowno
Warunki bytowe we wszystkich obozach były ekstremalnie złe i odczłowieczające. W myśl bolszewickiej zasady „kto nie pracuje, ten nie je”, wyżywienie uzależniano od wykonanych norm, które były często niemożliwe do zrealizowania. Panował głód i epidemie. Więźniowie na granicy śmierci z wyczerpania nazywani byli „dochodiagami”. Życie ludzkie traktowano z pogardą. Więźniowie polityczni byli terroryzowani przez zorganizowanych w gangi, często całkiem zdemoralizowanych przestępców (urków). Nierzadko jedyną szansą na przetrwanie, była rywalizacja z innymi więźniami o poprawę bytu za wszelką cenę i wyrzeczenie się norm moralnych. W obozach, określanych przez więźniów „małą zoną”, z większym nasileniem występowały zjawiska trawiące całe państwo sowieckie („wielką zonę”).
Jednocześnie władze sowieckie, wpisując się w tradycję wiosek potiomkinowskich, zorganizowały pokazowe łagry, przygotowane specjalnie na wizyty zachodnich turystów. Najbardziej znana tego typu lokacja powstała w Bolszewie, niedaleko Moskwy. Uczestnicy wycieczek, organizowanych sowieckie biuro podróży Inturist, mogli obejrzeć wzorowy ośrodek resocjalizacji, a następnie podzielić się z zachodnią opinią publiczną przekonaniem o sowieckich łagrach, jako o najbardziej humanitarnym systemie penitencjarnym na świcie.
W 1934 r. GUŁag włączono w strukturę NKWD ZSRS. Powołane w tym samym roku kolegia NKWD (tzw. OSO, czyli osoboje sowieszczanije, „trójki”), których kompetencje w kolejnych latach rosły, mogły skazywać na osadzenie w łagrze w sposób całkowicie dowolny.