Sowieci na Czarnym Lądzie

Mapa Afryki z 1898 roku

II wojna światowa osłabiła mocarstwa kolonialne, a USA nie ukrywało niechęci do idei kolonializmu. Sprzyjało to szybkiemu zdobywaniu niepodległości przez kraje afrykańskie od połowy XX wieku, czym bardzo interesował się Związek Sowiecki. W Moskwie dostrzeżono, iż elity polityczne na Czarnym Lądzie wykazują wielkie zainteresowanie komunizmem. Ten fakt postanowiono wykorzystać, żeby zdobyć w Afryce przyczółki dla ZSRS. W ten sposób miejsce zachodnich kolonizatorów próbowali zajmować sowieccy.

Dla wielu afrykańskich polityków z czasów dekolonizacji to nie zachodnia demokracja, a komunizm stanowił najatrakcyjniejszy system polityczny oraz gospodarczy. Wierzyli, że daje on szansę na szybki rozwój. Poza tym nowopowstałe państwa w większości były sztucznymi organizmami, stworzonymi przez mocarstwa kolonialne w XIX w. W tamtym czasach ich przywódcy nie przejmowali się jakie plemiona znajdą się w obrębie danej kolonii. Nakreślone przez Europejczyków granice nie zmieniły się aż do dekolonizacji. Niepodległość uzyskiwały więc polityczne organizmy, będące konglomeratami często wrogich plemion. To wymuszało szukanie czegoś, co te społeczności ze sobą zwiąże. W Europie nastąpiło to przez narodziny narodów, ale w Afryce obywateli nie jednoczył wspólny język, kultura, czy nawet historia. „W tej sytuacji niewielu afrykańskich przywódców uważało za pożyteczne rozwiązanie, konfrontacyjną politykę partyjną świata zachodniego. Większość z nich widziała więcej sensu w marksistowsko-leninowskiej idei partii politycznej jako instrumencie awangardowej elity, nietolerującej żadnej zorganizowanej opozycji” – twierdzą w Dziejach Afryki po 1800 roku Roland Oliver i Anthony Atmore. Ten fakt nie umknął uwadze Kremla, zwłaszcza że politycy z Czarnego Lądu sami dążyli do nawiązania współpracy z Moskwą.

 

 

 

Kliknij „Rozwiń” i przeczytaj więcej o Sowietach na Czarnym Lądzie
ROZWIŃZwiń

Pierwsze zaproszenia

Prekursorem zapraszania Sowietów na Czarny Ląd stał się premier Kongo Patrice Lumumba. W czerwcu 1960 roku, zaraz po proklamowaniu przez ten kraj niepodległości, secesję ogłosiła jego najbogatsza prowincja Katanga. Lumumba, gdy zawiódł się na Organizacji Narodów Zjednoczonych, posłał prośbę o pomoc w walce z rebeliantami do Moskwy. Jednak nim Kreml zareagował, kontrolujący kongijskie siły zbrojne pułkownik Joseph-Désiré Mobutu we wrześniu 1960 r. aresztował Lumumbę. Trzy miesiące później premier został już stracony, a pułkownik stał się ikoną afrykańskiego komunizmu.

Patrice Lumumba, 1960

Spóźnieni Sowieci przez następne lata przekazywali broń kongijskiej partyzantce, jednak Mobutu po zdobyciu dyktatorskiej władzy potrafił, dzięki wsparciu Amerykanów, skutecznie ją zwalczać. Mimo wszystko szansa na zdobycie przyczółka w Kongo zmotywowała rządzącego w ZSRS Nikitę Chruszczowa do wsparcia dekolonizacji. Z inicjatywy Związku Sowieckiego 14 grudnia 1960 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ uchwaliło Deklarację w Sprawie Przyznania Niepodległości Krajom i Narodom Kolonialnym. „Na terytoriach powierniczych i niesamodzielnych oraz na wszelkich innych, terytoriach, które nie uzyskały jeszcze niepodległości, należy niezwłocznie poczynić kroki, mające na celu przekazanie narodom i ludom terytoriów wszystkich uprawnień bez żadnych warunków lub zastrzeżeń, zgodnie z ich swobodnie wyrażoną wolą i życzeniem” głosiła.

Prawie rok wcześniej w Moskwie zapadła decyzja o stworzeniu Uniwersytetu Przyjaźni Narodów, mającego kształcić nowe elity dla krajów Trzeciego Świata. W lutym 1961 r. zostało mu nadane imię Patricego Lumumby, a większość uczących się tam studentów pochodziło z Afryki. Uczelnia z całych sił starała się zaszczepić w nich ślepą wiarę w komunizm oraz uwielbienie dla ZSRS. Dużą część wykładowców stanowili pracownicy KGB, którzy dokonywali werbunku agentury, a także prowadzili specjalne kursy. Uczono na nich taktyki walk partyzanckich oraz przeprowadzania zamachów terrorystycznych. Tak kształcona młodzież wracała potem do swych krajów, by próbować je zmieniać wedle wizji przywiezionej z Moskwy. Jednocześnie Kreml zaczął otaczać opieką przywódców afrykańskich, walczących z kolonializmem.

W tym czasie najmocniej promowano Juliusa Nyerere, uhonorowanego m.in. Międzynarodową Leninowską Nagrodą Pokoju. Ów polityk stworzył koncepcję „afrykańskiego socjalizmu”. Usiłował wcielać go w życie po zjednoczeniu w kwietniu 1964 r. Tanganiki i Zanzibaru w jedno państwo – Tanzanię. Jako jej prezydent, Nyerere dbał, aby jedynym legalnym stronnictwem była jego Partia Rewolucyjna. Doprowadził do nacjonalizacji większych przedsiębiorstw, a na wsi przeprowadził kolektywizację rolnictwa. Kilkanaście lat później Tanzania znalazła się w gronie najbiedniejszych krajów świata i nie zmieniło się to do dziś.

Cele strategiczne Kremla

Mohammed Siad Barre, zdjęcie wykonano około 1970 roku

Wspierając komunizujących afrykańskich polityków, Moskwa jednocześnie planowała własną ekspansję. Za miejsce strategiczne uznano północno-wschodni róg kontynentu, znajdujący się nieopodal szlaku morskiego, wiodącego przez Kanał Sueski na Ocean Indyjski. W roku 1960 r. niepodległość uzyskała leżąca nad Zatoką Adeńską Somalia. Kreml nawiązał współpracę z jej władzami, a somalijscy oficerowie zaczęli dokształcać się w sowieckich szkołach wojskowych. Ostatecznie w październiku 1969 r. gen. Mohammed Siad Barre przeprowadził pucz i zlikwidował tamtejszą demokrację. Krajem zaczęła rządzić Najwyższa Rada Rewolucyjna, jednocześnie gen. Barre w zamian za dostawy broni zgodził się na sowiecką bazę lotniczą i morską w Somali. Podobny sukces odnotował Kreml po drugiej stronie Zatoki Adeńskiej w Jemenie Południowym. W zamian za broń i pieniądze, od 1967 r. kraj ten udostępniał sowieckiej marynarce port w Adenie.

Równie podobnie rzecz się miała z Egiptem pod rządami prezydenta Gamala Abd-el Nasera. Dostawom uzbrojenia ze Związku Sowieckiego towarzyszyło umieszczanie nad Nilem doradców wojskowych, których liczba pod koniec lat 60. osiągnęła aż 18 tys. Jednak nie uchroniło to Egiptu przed klęską w wojnie sześciodniowej w 1967 r. Zwycięstwo Izraela, dozbrajanego przez USA, podważyło wiarę w jakość sowieckiego sprzętu. Kiedy we wrześniu 1970 r. Naser zmarł, jego następca Anwar es-Sadat rozpoczął rządy od wyrzucenia sowieckich doradców wojskowych, po czym przez następne lat szukał dyskretnego porozumienia z Waszyngtonem, jednocześnie nadal korzystając z pomocy wojskowej ZSRS. Naśladować go usiłowało coraz więcej przywódców w Afryce, próbując tak rozgrywać ZSRS i USA, by uzyskać wsparcie od obu stron. Zawiązywały się też kontakty między krajami afrykańskimi a państwami Bloku Wschodniego. Dotyczyły one przede wszystkim wymiany handlowej oraz kształcenia studentów. Komunistyczne reżymy oferowały darmowe studia z myślą o tym, że po nich młodzi ludzie zaczną propagować socjalizm na Czarnym Lądzie. W samym PRL-u pod koniec lat 70. kształciło się ponad 2 tys. studentów z Afryki.

Uciekające zdobycze

Sadat trzy lata po przegraniu wojny z Izraelem w 1973 r. zerwał z ostatecznie Moskwą, wybierając sojusz z USA oraz pokojowe porozumienie z sąsiadem. Dla Kremla stanowiło to początek kłopotów w północno-wschodnim rogu Afryki. Niedługo potem, w lipcu 1977 roku, gen. Barre najechał sparaliżowaną wojną domową Etiopię, by zdobyć prowincję Ogaden. Nie przejmował się przy tym, że od pół roku rządzi tym krajem sprzymierzony z Kremlem Mengystu Hajle Marjam. Wojna między dwoma państwami leżącymi w strefie wpływów ZSRS, zmusiła Sekretarza Generalnego KC Leonida Breżniewa i szefa KGB Jurija Andropowa do dokonania wyboru, komu udzielić w niej wsparcia.

Czołg zniszczony podczas wojny w Etiopii

Etiopia miała w Afryce status regionalnego mocarstwa i zamieszkiwało ją prawie dziesięć razy więcej mieszkańców niż Somalię, okazała się więc dla Moskwy ważniejsza, acz, by zostawić sobie otwartą furtkę, Breżniew poprosiła o pomoc Fidela Castro. To Kuba oficjalnie wysłała do Etiopii korpus ekspedycyjny, choć dowodzili nim sowieccy oficerowie. Poradził on sobie z somalijską armią, a wtedy Mohammed Siad Barre zaoferował Waszyngtonowi bazy dla wojska i floty w Berberze. Prezydent Jimmy Carter przyjął ofertę generała. Ostatecznie Amerykanie w 1980 r. przejęli port zbudowany tam przez Sowietów, tymczasem w Etiopii, po kolektywizacji rolnictwa i próbie zrealizowania planu dziesięcioletniego, nadeszła w 1983 r. klęska głodu. Zainicjowała ją susza, lecz wyniszczone gospodarczo państwo nie potrafiło stawić jej czoła i głód zabił ponad milion ludzi.

 

 

 

 

 

Kliknij „Rozwiń” i przeczytaj więcej o Sowietach na Czarnym Lądzie
ROZWIŃZwiń

Południe w ogniu

Poza północą Afryki Kreml interesował się też południową część kontynentu. Wielkie nadzieje wiązano ze spodziewaną rewolucją w RPA. Aby ją wzniecić, przekazywano broń i fundusze Afrykańskiemu Kongresowi Narodowemu. „Kongres został przechwycony przez komunistów i od nich uzależniony. Około 90% stanowisk kierowniczych w ANC zostało obsadzonych przez członków południowoafrykańskiej partii komunistycznej” – opisuje Marcin Wojciech Solarz w książce Republika Południowej Afryki. Trwałość czy zmierzch potęgi w regionie?. Jednak organizacja nie potrafiła odebrać władzy rządzącej RPA białej mniejszości.

Rekruci FNLA. Źródło: Mieremet, RobCC BY-SA 3.0 NL, via Wikimedia Commons

Kreml baczniejszą uwagę zwrócił więc na portugalską Angolę, uwalniającą się wówczas spod kontroli Lizbony. Jednak po wycofaniu się Portugalczyków, walkę o władzę wszczęły tam Ludowy Ruch Wyzwolenia Angoli (MPLA), Narodowy Front Wyzwolenia Angoli (FNLA) oraz Narodowy Związek Całkowitego Wyzwolenia Angoli (UNITA). Moskwa wsparła najbardziej prokomunistyczną MPLA, nakłaniając Kubę, by wysłała do Angoli 3 tys. żołnierzy. Jednak wówczas RPA dyskretnie wsparli Amerykanie, pomagając jej sformować korpus ekspedycyjny. W listopadzie 1975 r. rozpoczął on operację odbijania Luandy, stolicy Angoli, z rąk komunistów.

Byłą kolonię przez następną dekadę pustoszyła wojna. MPLA nie była w stanie jej wygrać, choć otrzymała ze ZSRS uzbrojenie warte prawie 3 mld dolarów, a kubańskie siły ekspedycyjne powiększono do ok. 40 tys. żołnierzy. Po drugiej stronie frontu UNITA otrzymywała fundusze i broń od Amerykanów oraz RPA. Sytuacja patowa utrzymywała się aż do 1986 r. Wówczas prezydent Ronald Reagan zintensyfikował pomoc dla organizacji UNITA, a pogrążony w kryzysie Związek Sowiecki nie potrafił odpowiedzieć tym samym. Sekretarz Generalny Michaił Gorbaczow szukał więc sposobu na utrzymanie afrykańskich zdobyczy, a jednocześnie ograniczenie pomocy dla tamtejszych reżymów. Tracenie wpływów przez Kreml przypieczętowało porozumienie zwarte na przełomie maja i czerwca 1988 roku, podczas szczytu przywódców USA i ZSRS w Moskwie. Reagan i Gorbaczow uzgodnili plan zakończenia wojny na południu Afryki oraz wycofania stamtąd kubańskich wojsk. Pogłębiająca się zapaść Kraju Rad wkrótce zredukowała równie mocno sowiecką obecność w innych afrykańskich państwach, co ostatecznie przekreśliło marzenia o kremlowskim Czarnym Lądzie.

  • Deklaracji w Sprawie Przyznania Niepodległości Krajom i Narodom Kolonialnym. Rezolucja Zgromadzenia Ogólnego 1514 (XV), 14 grudnia 1960r.” http://www.grocjusz.edu.pl/Documents/dekl2514.html.
  • Anna Szczepańska, Przybycie Kubańczyków do Angoli w 1975 roku – reakcja międzynarodowa, http://www.uwm.edu.pl/meritum/sites/default/files/issues/articles/21_szczepanska_a.pdf
  • Bernaś Franciszek, Mrok i mgła. Z dziejów KGB, Warszawa 1997.
  • Degefe Gemechu, Konflikty w rogu Afryki: geneza, przebieg i skutki, „Forum Politologiczne” 2004 Tom 1 Konflikty_w_Rogu_Afryki_geneza_prze.pdf
  • Gaddis John Lewis, Zimna wojna. Historia podzielonego świata, Kraków 2007.
  • Kenyon Paul, Ziemia dyktatorów. O ludziach, którzy ukradli Afrykę, Kraków 2019.
  • Solarz Marcin Wojciech, Republika Południowej Afryki. Trwałość czy zmierzch potęgi w regionie?, Warszawa 1999.
Biogramy
Mengistu_Haile_MariamMengystu Hajle Marjam
Udostępnij: