Pierwsze zaproszenia
Prekursorem zapraszania Sowietów na Czarny Ląd stał się premier Kongo Patrice Lumumba. W czerwcu 1960 roku, zaraz po proklamowaniu przez ten kraj niepodległości, secesję ogłosiła jego najbogatsza prowincja Katanga. Lumumba, gdy zawiódł się na Organizacji Narodów Zjednoczonych, posłał prośbę o pomoc w walce z rebeliantami do Moskwy. Jednak nim Kreml zareagował, kontrolujący kongijskie siły zbrojne pułkownik Joseph-Désiré Mobutu we wrześniu 1960 r. aresztował Lumumbę. Trzy miesiące później premier został już stracony, a pułkownik stał się ikoną afrykańskiego komunizmu.

Patrice Lumumba, 1960
Spóźnieni Sowieci przez następne lata przekazywali broń kongijskiej partyzantce, jednak Mobutu po zdobyciu dyktatorskiej władzy potrafił, dzięki wsparciu Amerykanów, skutecznie ją zwalczać. Mimo wszystko szansa na zdobycie przyczółka w Kongo zmotywowała rządzącego w ZSRS Nikitę Chruszczowa do wsparcia dekolonizacji. Z inicjatywy Związku Sowieckiego 14 grudnia 1960 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ uchwaliło Deklarację w Sprawie Przyznania Niepodległości Krajom i Narodom Kolonialnym. „Na terytoriach powierniczych i niesamodzielnych oraz na wszelkich innych, terytoriach, które nie uzyskały jeszcze niepodległości, należy niezwłocznie poczynić kroki, mające na celu przekazanie narodom i ludom terytoriów wszystkich uprawnień bez żadnych warunków lub zastrzeżeń, zgodnie z ich swobodnie wyrażoną wolą i życzeniem” głosiła.
Prawie rok wcześniej w Moskwie zapadła decyzja o stworzeniu Uniwersytetu Przyjaźni Narodów, mającego kształcić nowe elity dla krajów Trzeciego Świata. W lutym 1961 r. zostało mu nadane imię Patricego Lumumby, a większość uczących się tam studentów pochodziło z Afryki. Uczelnia z całych sił starała się zaszczepić w nich ślepą wiarę w komunizm oraz uwielbienie dla ZSRS. Dużą część wykładowców stanowili pracownicy KGB, którzy dokonywali werbunku agentury, a także prowadzili specjalne kursy. Uczono na nich taktyki walk partyzanckich oraz przeprowadzania zamachów terrorystycznych. Tak kształcona młodzież wracała potem do swych krajów, by próbować je zmieniać wedle wizji przywiezionej z Moskwy. Jednocześnie Kreml zaczął otaczać opieką przywódców afrykańskich, walczących z kolonializmem.
W tym czasie najmocniej promowano Juliusa Nyerere, uhonorowanego m.in. Międzynarodową Leninowską Nagrodą Pokoju. Ów polityk stworzył koncepcję „afrykańskiego socjalizmu”. Usiłował wcielać go w życie po zjednoczeniu w kwietniu 1964 r. Tanganiki i Zanzibaru w jedno państwo – Tanzanię. Jako jej prezydent, Nyerere dbał, aby jedynym legalnym stronnictwem była jego Partia Rewolucyjna. Doprowadził do nacjonalizacji większych przedsiębiorstw, a na wsi przeprowadził kolektywizację rolnictwa. Kilkanaście lat później Tanzania znalazła się w gronie najbiedniejszych krajów świata i nie zmieniło się to do dziś.
Cele strategiczne Kremla

Mohammed Siad Barre, zdjęcie wykonano około 1970 roku
Wspierając komunizujących afrykańskich polityków, Moskwa jednocześnie planowała własną ekspansję. Za miejsce strategiczne uznano północno-wschodni róg kontynentu, znajdujący się nieopodal szlaku morskiego, wiodącego przez Kanał Sueski na Ocean Indyjski. W roku 1960 r. niepodległość uzyskała leżąca nad Zatoką Adeńską Somalia. Kreml nawiązał współpracę z jej władzami, a somalijscy oficerowie zaczęli dokształcać się w sowieckich szkołach wojskowych. Ostatecznie w październiku 1969 r. gen. Mohammed Siad Barre przeprowadził pucz i zlikwidował tamtejszą demokrację. Krajem zaczęła rządzić Najwyższa Rada Rewolucyjna, jednocześnie gen. Barre w zamian za dostawy broni zgodził się na sowiecką bazę lotniczą i morską w Somali. Podobny sukces odnotował Kreml po drugiej stronie Zatoki Adeńskiej w Jemenie Południowym. W zamian za broń i pieniądze, od 1967 r. kraj ten udostępniał sowieckiej marynarce port w Adenie.
Równie podobnie rzecz się miała z Egiptem pod rządami prezydenta Gamala Abd-el Nasera. Dostawom uzbrojenia ze Związku Sowieckiego towarzyszyło umieszczanie nad Nilem doradców wojskowych, których liczba pod koniec lat 60. osiągnęła aż 18 tys. Jednak nie uchroniło to Egiptu przed klęską w wojnie sześciodniowej w 1967 r. Zwycięstwo Izraela, dozbrajanego przez USA, podważyło wiarę w jakość sowieckiego sprzętu. Kiedy we wrześniu 1970 r. Naser zmarł, jego następca Anwar es-Sadat rozpoczął rządy od wyrzucenia sowieckich doradców wojskowych, po czym przez następne lat szukał dyskretnego porozumienia z Waszyngtonem, jednocześnie nadal korzystając z pomocy wojskowej ZSRS. Naśladować go usiłowało coraz więcej przywódców w Afryce, próbując tak rozgrywać ZSRS i USA, by uzyskać wsparcie od obu stron. Zawiązywały się też kontakty między krajami afrykańskimi a państwami Bloku Wschodniego. Dotyczyły one przede wszystkim wymiany handlowej oraz kształcenia studentów. Komunistyczne reżymy oferowały darmowe studia z myślą o tym, że po nich młodzi ludzie zaczną propagować socjalizm na Czarnym Lądzie. W samym PRL-u pod koniec lat 70. kształciło się ponad 2 tys. studentów z Afryki.