Prawo w Polsce komunistycznej

Po przejęciu władzy komuniści zaczęli budować nowy system prawa w oparciu o wzory sowieckie. Prawo nie miało być już ogółem norm, regulującym stosunki pomiędzy ludźmi, ale narzędziem nowej władzy, służącym do jej utrzymania oraz przekształcania rzeczywistości, wedle wskazań ideologii marksizmu-leninizmu. Zadaniem sądów nowej rzeczywistości, była ochrona ustroju, a nie sprawiedliwości.

Zniewolenie Polski po II wojnie światowej przez ZSRS, przesądziło o jej kształcie ustrojowym oraz prawnym. Nowe władze stopniowo upodabniały system prawny do sowieckiego modelu totalitarnego. W manifeście ogłoszonym 22 lipca 1944 r. w Moskwie, marionetkowy Polski Komitetem Wyzwolenia Narodowego w sposób bezprawny uznał nieważność dotychczas obowiązującej Konstytucji kwietniowej z 1935 roku, stwarzającej ramy ustrojowe dla Polski międzywojennej oraz gwarantującej ciągłość państwa w czasie wojny.

 

Ignacy Mościcki podpisuje konstytucję na Zamku Królewskim w Warszawie, w otoczeniu mężczyzn w garniturach i mundurach.

Podpisanie konstytucji kwietniowej w 1935 roku przez prezydenta Ignacego Mościckiego

 

 

Kliknij „Rozwiń” i przeczytaj więcej o prawie w Polsce komunistycznej
ROZWIŃZwiń

Po okresie prowizorium konstytucyjnego, w lutym 1947 r. uchwalono tymczasową Małą Konstytucję, odwołującą się do Konstytucji marcowej z 1921 oraz wspomnianego manifestu PKWN. W sposób ramowy regulowała pozycję najwyższych organów RP, ustanawiając formalny trójpodział władzy, pomijając natomiast kwestię praw i wolności obywatelskich. Akt ten przestał obowiązywać wraz z uchwaleniem 22 lipca 1952 r. Konstytucji Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, która wprowadziła nową nazwę państwa oraz sowiecki model ustrojowy. Jej projekt był wzorowany na konstytucji sowieckiej z 1936 roku i konsultowany z Józefem Stalinem, który wniósł do niego szereg poprawek. Podobnie jak w przypadku sowieckiej ustawy zasadniczej, jej postanowienia miały w dużej części charakter ideologiczny oraz fasadowy. Znalazła się tam choćby zasada wybieralności sędziów czy obszerny rozdział o prawach obywateli. Trójpodział władz został zastąpiony zasadą jednolitej władzy państwowej.

Projekt Konstytucji PRL-u z odręcznymi poprawkami naniesionymi przez Józefa Stalina

Konstytucja stalinowska była wielokrotnie nowelizowana. W 1976 roku wprowadzono do niej postanowienia o Polsce, jako kraju socjalistycznym (wcześniej demokracji ludowej), o przewodniej roli partii komunistycznej oraz sojuszu z ZSRS, co wywołało protesty społeczne. Początkowo po przejęciu władzy w Polsce komuniści stwarzali pozory legalizmu oraz pewnej ciągłości prawnej — niektóre obszary nadal regulowało prawo z okresu międzywojennego. Na skutek sprzeciwu Władysława Gomułki poniechano realizacji koncepcji sądów ludowych, a utrzymano ustrój sądów powszechnych. Stopniowo jednak wprowadzano zmiany, które miały podporządkować sądownictwo władzy politycznej i uczynić z niego posłuszne narzędzie partii. Temu celowi miało służyć np. ukształtowanie okręgów apelacyjnych, by pokrywały się z administracyjnym podziałem na województwa. Na przełomie lat 40. i 50. wprowadzono szereg aktów prawnych, mających przybliżyć zarówno ustrój organów wymiaru sprawiedliwości, jak i procedurę sądową do wzorów sowieckich. Podstawom zadaniem wymiaru sprawiedliwości stała się ochrona ustroju, następnie mienia społecznego, a dopiero na końcu zagwarantowanie praw obywateli, co i tak było fikcją. Sądy miały „wychowywać” obywateli w duchu wierności Polsce Ludowej.

W okresie stalinowskim obok sądów powszechnych funkcjonowało sądownictwo specjalne oraz orzecznictwo organów quasi-sądowych jak np. ustanowiona w 1945 r. Komisja Specjalna do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym. Była ona działającym poza konstytucją organem pozasądowej represji wymierzonej we własność prywatną, mającym władzę, by stosować sankcje, włącznie z kierowaniem do obozów pracy. Działania wspomnianych organów zostały częściowo ukrócone po 1954 r. Reforma administracyjna z 1975 r. oraz dostosowanie struktury sądownictwa do nowego podziału administracyjnego, poprzez utworzenie sądów wojewódzkich w każdym województwie, pociągnęły za sobą dla sądownictwa fatalne skutki. Ich efektem był upadek merytoryczny kadr sędziowskich oraz, poprzez uwikłanie w lokalne układy, dodatkowe uzależnienie od nacisków władzy.

II wojna światowa zadała kadrom wymiaru sprawiedliwości ogromne straty. Po wojnie 37% ich stanu zgłosiło się i początkowo zostało przyjętych do służby. Władza od początku widziała w nich jednak potencjalne zagrożenie. Likwidowała zatem funkcjonujące przed wojną gwarancje niezawisłości sędziowskiej, takie jak zakaz należenia do partii politycznych, co w połączeniu ze wzrastającym naciskiem politycznym czy usuwaniem osób niepewnych, miało spowodować uległość sędziów wobec władzy politycznej. Oczyszczaniu kadr służyło utworzenie szkół prawniczych, które przyjmowały, bez stawiania żadnych wymogów, osoby z nadania partyjnego. Po odbyciu góra kilkunastomiesięcznego zideologizowanego kursu nawet osoby o podstawowym wykształceniu mogły zastąpić wykształconych na uniwersytetach, a niewygodnych dla władzy sędziów. Do 1953 r. funkcjonowała Centralna Szkoła Prawnicza im. Teodora Duracza, gdzie wykładano przedmioty zgodnie z założeniami marksizmu-leninizmu. Wymóg posiadania wykształcenia prawniczego przez sędziów przywrócono w 1957 r.

W ławie oskarżonych siedzą księża, duża grupa mundurowych i kilku mężczyzn w garniturach.

Ława oskarżonych w pokazowym procesie czterech księży z kurii krakowskiej. 1953 rok

Działania takie pozwoliły władzy na sterowanie sędziami i dyktowanie im wyroków wydawanych w procesach politycznych, co, choć z mniejszym natężeniem, miało miejsce także po 1956 r. Wtedy to powstrzymano stalinizację wymiaru sprawiedliwości, choć sędziów winnych zbrodniom sądowym nie pociągnięto do odpowiedzialności. Uzależnianiu wymiaru sprawiedliwości od partii służyć miało także wprowadzenie instytucji ławników, jednak pod pozorem demokratyzacji wprowadzono tam ludzi wiernych partii. Szczególnie poręcznym narzędziem służącym utrwalaniu władzy komunistycznej oraz kształtowaniu nowej rzeczywistości gospodarczej, było prawo karne. W latach 1944-1954 wprowadzono ponad 100 aktów prawnych, penalizujących życie polityczne, społeczne i gospodarcze. Jednocześnie w pewnym zakresie obowiązywał Kodeks karny z 1932 roku, uważany za jedno z najwybitniejszych osiągnięć w historii prawa.

Witold Pilecki stoi na ambonie sądowej, obok niego widać niezadowolonych ludzi. Sam Pilecki wydaje się być jednocześnie rozzłoszczony i rozbawiony tą farsą.

Proces pokazowy Witolda Pileckiego. 1948 rok

Pierwszym z nowych aktów prawnych był Dekret Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego. Potocznie nazywano go sierpniówką i był to jeden z pierwszych na świecie aktów prawnych, przewidujący odpowiedzialność za zbrodnie II wojny światowej. Ten bardzo represyjny i działający wstecz akt, co byłoby z uwagi na jego deklarowaną funkcję teoretycznie uzasadnione, został przez komunistów wykorzystany jako jedna z podstaw do represjonowania żołnierzy Armii Krajowej i działaczy Polskiego Państwa Podziemnego. Liczba nałożonych na nich kar przekroczyła liczbę ukaranych przez komunistów zbrodniarzy hitlerowskich.

 

Kliknij „Rozwiń” i przeczytaj więcej o prawie w Polsce komunistycznej
ROZWIŃZwiń

Walce z przeciwnikami politycznymi służyć miał także Dekret z dnia 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa, czyli tzw. mały kodeks karny (m.k.k.), przewidujący karę śmierci za 13 rodzajów przestępstw. Dekret ten, uchylający część postanowień kodeksu przedwojennego, zawierał szereg nieostrych sformułowań, co pozwalało na dowolną ich interpretację przez organy bezpieczeństwa oraz wymiar sprawiedliwości. Szerokie pole dla nadinterpretacji dawał np. art. 22, który dotyczył „rozpowszechniania nieprawdziwych informacji” i umożliwiał skazanie za tzw. szeptaną propagandę czy nawet opowiadanie dowcipów politycznych.

Beżowy budynek na planie prostopadłościanu. Budynek ma wiele okien, choć kilka z nich zostało zamurowanych.

Wojskowy Sąd Rejonowy przy ulicy Koszykowej w Warszawie. Źródło: HiuppoCC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Porachunkom z przeciwnikami politycznymi służył także Dekret z dnia 22 stycznia 1946 r. o odpowiedzialności za klęskę wrześniową i faszyzację życia państwowego, który pozwalał skazywać, w sposób całkowicie dowolny, za zachowania sprzed 1 września 1939 roku, które nawet nie były wówczas przestępstwami. Na podstawie jego przepisów skazano np. biskupa Czesława Kaczmarka. Akty te stały się formalną podstawą dla masowych represji okresu stalinowskiego, kiedy na karę śmierci skazano około 8 tysięcy osób, przy czym wielokrotnie więcej zamordowano bez wyroku.

Mimo wprowadzonych w pierwszej połowie lat 50. szeregu zmian w procedurze karnej śledztwa nagminnie toczyły się poza wszelkimi ramami prawnymi, a funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa, za pomocą tortur i bicia, wymuszali przyznanie się do winy.

Część z wymienionych aktów przetrwała do końca lat 60, wśród nich mały Kodeks karny, który nadal spełniał swoje zadanie, jako narzędzie służące represjonowaniu np. uczestników protestów w Poznaniu w czerwcu 1956, czy wydarzeń marcowych z 1968. Jednocześnie w ważnych sprawach wysokość wyroków nadal nie ustalali sędziowie, a liderzy partii. Tak było w 1965 roku. W procesie prowadzonym w trybie doraźnym, z rażącym naruszeniem prawa, sąd skazał człowieka na karę śmierci. W kilku innych przypadkach wyrok dożywocia usłyszeli oskarżeni w tzw. aferze mięsnej. Faktycznym celem procesu było odwrócenie uwagi społeczeństwa od sytuacji ekonomicznej w kraju. W 1969 r. m.k.k. zastąpił Kodeks karny (tzw. Kodeks Andrejewa).

Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku na podstawie dekretu, który stanowił pogwałcenie obowiązującego wówczas prawa, rozbudowane i represyjne prawo karne miało służyć ratowaniu ustroju oraz władzy komunistycznej. W okresie tym powrócono do pewnych rozwiązań stosowanych w czasach stalinowskich, jak objęcia osób cywilnych jurysdykcją sądów wojskowych. Charakterystycznym zjawiskiem było ciągłe zatrzymywanie na 48 godzin oraz stosowanie środków przymusu bezpośredniego (bicie). Nadużywano także internowania, którego możliwość wprowadzono rozporządzeniem z dnia 12 grudnia 1981 r.

Do końca istnienia PRL-u wymiar sprawiedliwości pozostawał narzędziem władzy w sprawach politycznych, czego przykładem była odmowa rejestracji przez sąd Niezależnego Zrzeszenia Studentów jeszcze w maju 1989 r. Jednocześnie w latach 80. stopniowo wprowadzano do konstytucji instytucje demokratyczne, jak np. Trybunał Konstytucyjny, Trybunał Stanu (oba formalnie jeszcze w 1982 r.) czy Rzecznika Praw Obywatelskich, co, paradoksalnie było realizacją postulatów zwalczanej przez władzę opozycyjnej „Solidarności”.

 

 

 

Udostępnij: