Doktryna marksistowska nie uznawała istnienia praw naturalnych, przynależnych człowiekowi z racji godności ludzkiej, uniwersalnych i nienaruszalnych przez państwo. W ustroju komunistycznym każdy miał tyle praw, ile przyznała mu władza.

Wyrok odczytywany podczas procesu Karola Radka
W 1864 r. car Aleksander II przeprowadził reformę sądownictwa, która stworzyła w rosyjskiej monarchii samowładnej podwaliny państwa praworządnego. W efekcie powstał jeden z najlepszych i najbardziej demokratycznych wymiarów sprawiedliwości w ówczesnym świecie, niezależny od władzy państwowej i gwarantujący równość wobec prawa oraz realne prawo do obrony. Po przejęciu władzy przez komunistów ten dorobek został całkowicie zaprzepaszczony. Nastały czasy bezprawia.
Po zdobyciu władzy bolszewicy likwidowali na opanowanych terenach dotychczasowe instytucje wymiaru sprawiedliwości. Według Lenina sądy miały służyć odtąd zwalczaniu wrogów klasowych. Jak twierdził, sąd „nie powinien uchylać się od stosowania terroru […], powinien natomiast uzasadnić i zalegalizować go pryncypialnie, jasno, bez fałszu i bez upiększania”. Powoływane na nowo organy sądowe, jak np. trybunały rewolucyjne, działały częstokroć bez żadnych podstaw prawnych i ferowały wyroki wedle uznania sądzących. Źródłem prawa stało się „proletariackie sumienie i świadomość rewolucyjna”. Pojawiły się samosądy. Bolszewicy programowo nie uznawali nie tylko odrębności władzy sądowniczej od wykonawczej, ale i niezawisłości sędziowskiej, co zdecydowało o kształcie sądownictwa także w późniejszym okresie. Nowe zadania, odmienne od przyjętych w państwach europejskich, wyznaczono prokuraturze. Na plan pierwszy wysunięto obowiązek nadzoru ogólnego nad przestrzeganiem prawa. Prokurator mógł kontrolować i interweniować w funkcjonowanie wszelkich instytucji i organizacji, nawet wtedy, gdy zachodziło jedynie podejrzenie popełnienia przestępstwa. Pozwalało to władzy państwowej ingerować w każdą dziedzinę życia społecznego i gospodarczego.
W 1935 r. generalnym prokuratorem ZSRS został Andriej Wyszyński. Jego pełne obelg mowy oskarżycielskie, wygłaszane na procesach pokazowych w czasie wielkiego terroru, przysporzyły mu światowej sławy. Zasada o zeznaniach, jako koronnym dowodzie, legła u podstaw będącej jego autorstwa sowieckiej teorii prawa. Ten „stalinowski papież prawa” osobiście kontrolował przesłuchania. Ich nieodłącznym elementem były tortury, po których niewinni przyznawali się do najbardziej absurdalnych zarzutów. W państwie sowieckim obrona przed sądem była iluzoryczna. Bolszewicy, pod wodzą Lenina, będącego zresztą dawniej pomocnikiem adwokata, zlikwidowali niezależną adwokaturę. Odtąd pełnomocnicy byli zależni od państwa.
Jednak najszersze, a w krótkim czasie nieograniczone, kompetencje otrzymała (Wszechrosyjska) Nadzwyczajna Komisja do Walki z Kontrrewolucją, Sabotażem i Spekulacją. Tzw. Czerezwyczajka (Czeka, WCzK) była policją polityczną, stanowiącą trzon aparatu represji, pozostającego poza wszelką kontrolą. Organ ten powstał z inicjatywy Lenina, niedługo po przewrocie bolszewickim, aby stosować najbardziej radykalne środki do zwalczania przeciwników nowego porządku. Utworzono ją w tajemnicy, z pomięciem jakichkolwiek wymogów formalnych przewidzianych prawem. Poza prawem też działała przez cały czas swego istnienia. Na jej czele stanął Feliks Dzierżyński. Czeka, będąc pozasądową instytucją aparatu represji, od dnia swego powstania wykonywała funkcje organu ścigania, sądu, wykonawcy wyroku oraz sił zbrojnych. Komisje Czeki same zatem aresztowały, prowadziły śledztwo, skazywały — i same wykonywały wyroki, a wszystko to odbywało się poza jakąkolwiek procedurą prawną. Czeka miała całkowitą swobodę w decydowaniu o życiu i śmierci każdego człowieka. Oskarżonych likwidowała od razu na miejscu przestępstwa (nawet w okresie czasowego zniesienia kary śmierci) lub izolowała w miejscu odosobnienia — obozie koncentracyjnym. Miała też m.in. prawo konfiskowania majątku. Po likwidacji Czeki zastąpiło ją GPG/OGPU (1922 r.), a następnie NKWD (1934 r.). Odebranie jej następcom części kompetencji było czysto formalne. W gestii bezpieki pozostawały areszty, więzienia oraz obozy koncentracyjne. Pierwsze łagry zaczęto organizować w 1918 r. Z czasem powstał cały system GUŁag. Początkowo łagry przewidziano jako środek represji wobec przeciwników politycznych, z czasem stały się one istotnym elementem gospodarki sowieckiej, będąc źródłem masowej pracy niewolniczej.

Andriej Wyszyński odczytuje decyzję sądu
W sowieckim porządku za najważniejszą gałąź prawa uznano prawo karne, które stało się synonimem całego systemu sądowniczego. Podyktowane było to względami wyłącznie politycznymi, traktowano je bowiem jako środek umocnienia nowego reżymu i eliminacji jego wrogów. Służyła temu represyjna funkcja prawa karnego, którą wysunięto na plan pierwszy. Wyeliminowano pojęcie winy. Przestępstwo było zjawiskiem społecznym (czynem społecznie niebezpiecznym) i nie wynikało z winy, ale z pochodzenia czy z pozycji społecznej sprawcy. Od tych ostatnich czynników zależał też wymiar kary, a co za tym idzie los oskarżonego. Zarówno w definiowaniu czynów podlegających karze, jak i wymiaru kar, panowała duża dowolność. Odrzucono zasadę obowiązującą w cywilizowanych systemach prawnych, że nie ma przestępstwa i nie ma kary bez ustawy, a także domniemanie niewinności. Dopuszczono działanie prawa wstecz. Za karę uznano m.in. pracę przymusową, która miała służyć reedukacji. Istotnym elementem funkcjonowania państwa komunistycznego były pozaprawne represje — masowy terror wobec tych, których władza uznała za wrogów rewolucji. Prowadził on do fizycznej likwidacji całych grup społecznych ze względu na pochodzenie, narodowość, przekonania czy wykonywany zawód. Stosowano tu zasady odpowiedzialności zbiorowej.
Wobec prymatu prawa publicznego mocno ograniczono rolę prawa cywilnego przy regulacji stosunków prywatnych. Jako że komuniści dążyli do zniesienia własności prywatnej, tworzone przez nich zasady nie uznawały klasycznego podziału na prawo publiczne i prywatne. Tworzyło to jednolity system prawa publicznego. Do prawa cywilnego wprowadzono rozwiązania, mające zapewnić dominację interesu państwowego nad interesem jednostki.
System prawny w państwie sowieckim był zależny od decyzji władzy. Prawo służyło podtrzymaniu dwóch filarów. Po pierwsze było narzędziem terroru i represji. Po drugie pozwalało stworzyć fasadę dla ukrycia zbrodniczego systemu i tym samym stawało się elementem kłamstwa. Doprowadziło to do upadku kultury prawnej i poszanowania prawa jako sposobu regulacji stosunków społecznych.