
Wacław Worowski, pierwszy dyrektor Gosizdatu
W 1922 r. powstał Główny Zarząd do spraw Literatury i Wydawnictw (Gławlit), a rok później sekcja Gławlitu o nazwie Gławriepiertkom, która miała kontrolować teatr, kino, spektakle muzyczne i operetkowe oraz nagrania fonograficzne. Rozbudowany na przestrzeni dziesięcioleci do ogromnych rozmiarów aparat z czasem zaczął kontrolować każde wydrukowane w Rosji bolszewickiej słowo. Likwidowano prasę, która, poza kształtowaniem opinii, była też trybuną dla pisarzy i poetów. Nacjonalizacja „środków produkcji”, koniecznych dla uprawiania sztuki (czyli wydawnictw, drukarni, wytwórni filmowych), była kolejnym krokiem na drodze upaństwowienia kultury. W 1917 r. powstało Wydawnictwo Państwowe (Gosizdat), które miało zmonopolizować wydawanie książek. W kolejnych latach wprowadzono państwową wyłączność na obrót papierem, sprzedaż książek i druków.
Po objęciu władzy bolszewicy nacjonalizowali prywatne biblioteki, a nawet prawa autorskie. Dorobek kultury rosyjskiej przeszedł na własność państwa. W latach 20. bolszewicy postanowili oczyścić biblioteki z nieprawomyślnej literatury. Ofiarą tych poczynań stały się m.in. dzieła Platona czy Lwa Tołstoja. Walka z wolną myślą miała destrukcyjny wpływ na poziom twórczości. Twórcy, w obawie o utratę pozycji, a nawet życia, stosowali autocenzurę. W ten sposób państwo sowieckie stawało się współtwórcą tworzonej w nim sztuki.
Lenin zbiurokratyzował i ujednolicił zarządzanie kulturą, podporządkowując ją Ludowemu Komisariatowi Oświaty, sprawującemu kontrolę nad całym życiem intelektualnym i artystycznym. Władza bolszewików nie spotkała się z przychylnością ludzi kultury. Wielu, jak Iwan Bunin czy Marina Cwietajewa, wyemigrowało na Zachód. Inni zamilkli. Byli i tacy, których uwiodła wizja zniszczenia starego świata, a nawet i przemoc, więc zdecydowali się na współpracę, oddając talent na służbę propagandzie w zamian za hołd i opiekę państwa. Wielu szybko jednak traciło złudzenia jak chociażby futurysta Władimir Majakowski czy Aleksandr Błok. Ci, którzy nie chcieli się podporządkować – jak Nikołaj Gumilow, Anna Achmatowa, Siergiej Jesienin, Osip Mandelsztam – tracili życia lub byli represjonowani i upokarzani.
W 1924 r. Trocki zaatakował inteligencję, która, odrzucając tyranię, nie chciała się przyłączyć do „fali przyszłości”. Z czasem bolszewikom udało się kupić twórców, nierzadko mało zdolnych, za to łasych na sławę i przywileje, których reżym im nie szczędził. Komuniści doceniali rolę ludzi kultury, których Stalin nazwał „inżynierami dusz ludzkich”. Bolszewicy znacjonalizowali teatry i cyrki, uznając, że obie dziedziny zapewnią im wpływ na masy. Podobnie jak kino, które Lenin określił jako najważniejszą ze sztuk, zostały one wprzęgnięte w machinę propagandy. W 1922 r. powstało Goskino, państwowa agencja, która miała kierować produkcją filmową.

Józef Stalin i Maksim Gorki, 1931 rok
Paradoksalnie, pomimo zaciskającej się pętli, zamknięcia Akademii Sztuk Pięknych oraz powstania specjalnych komórek kontroli sztuk plastycznych i muzyki (Narkompros oraz Muzo), w początkowym okresie istnienia Rosji bolszewickiej kwitła awangarda, choć z pewnością nie wypełniała przykazania Lenina, twierdzącego, że „sztuka musi być zrozumiała dla mas ludowych”. Od połowy lat 20. nowatorstwo, jako „zgniły przeżytek burżuazji”, było stopniowo eliminowane. Kres eksperymentom położył Stalin.
Dla kształtowania „lepszego człowieka” państwo bolszewickie potrzebowało „nowej sztuki”. Próbę sformułowania nowych zasad podjęto jeszcze w latach 20. Sztuka miała być przede wszystkim realistyczna. Taką rolę miał odegrać tzw. realizm socjalistyczny. Autorem tego pojęcia był prawdopodobnie krytyk literacki Iwan Gronski. Po raz pierwszy zostało ono przywołane w „Litieraturnoj Gazietie”, a 23 maja 1932 r. użył go też literaturoznawca Walerij Kirpotin, kierownik sekcji literatury pięknej przy KC partii. Już sam fakt istnienia tej komórki obrazuje podejście komunistów do kultury i sztuki. Ostatecznie termin stał się obowiązujący, gdy zaczął używać go Stalin. W 1934 roku usłużny wobec władzy Maksim Gorki, na I Zjeździe Pisarzy Sowieckich ogłosił realizm socjalistyczny najważniejszą metodą współczesnej sztuki. Ów „realizm” miał pokazywać nie tyle rzeczywistość zastaną, ile taką, jaka powinna istnieć w ustroju komunistycznym. Bohaterem miał być człowiek pracy, a praca – aktem twórczym.