Władze sowieckie postanowiły zdławić opór ludności za wszelką cenę, wprowadzając drastyczne obciążenia w postaci nieodpłatnych dostaw produktów rolnych. Mając świadomość katastrofalnej sytuacji na wsi, w 1932 r. narzucono na Ukraińską SRS niemożliwe do zrealizowania kontyngenty zboża. W połowie 1932 r. do Charkowa przybyła komisja z Wiaczesławem Mołotowem i Łazarem Kaganowiczem, by osobiście nadzorować egzekucję drakońskiego planu. Specjalne komisje, wspierane przez siły bezpieczeństwa oraz wojsko, przeszukiwały gospodarstwa. Przy użyciu terroru i represji konfiskowały wszelkie produkty żywnościowe, a także zapas ziarna przeznaczonego na zasiew.

Wielki Głód dotykał również zwierzęta, będące źródłem utrzymania miejscowych. 1932 lub 1933 rok
W sierpniu 1932 r. wprowadzono tzw. dekret o pięciu kłosach. Przewidywał on rozstrzelanie lub karę więzienia za nawet drobną kradzież „mienia kołchozowego” (w tym zbieranie resztek plonów z pól). Do końca roku na jego podstawie skazano na śmierć 4,5 tysiąca osób, a ponad 100 tysięcy zesłano na dziesięć lat do obozu pracy. W listopadzie 1932 r. partia komunistyczna Ukrainy pod naciskiem sowieckim wprowadziła „czarne tablice”. Objęte nimi wsie zostały okrążone przez siły bezpieczeństwa, a wszelki przepływ towarów i osób zablokowano, skazując mieszkańców na śmierć.
W poszukiwaniu pożywienia chłopi uciekali do miast, gdzie państwo zorganizowało zyskowne dla siebie sklepy, tzw. torgsiny. Tam można było kupić żywność za złoto i kosztowności. Wobec zmasowanej propagandy, przedstawiającej chłopów jako podstępnie ukrywających zboże, nie mogli oni liczyć na pomoc i umierali na ulicach miast. By zapobiec dalszemu exodusowi ludności wiejskiej, reżym wprowadził w grudniu 1932 r. paszporty wewnętrzne (tzw. paszportyzacja). Ich brak uniemożliwiał oddalanie się z miejsca zamieszkania pod groźbą wysłania do łagru. Jako że chłopom one zasadniczo nie przysługiwały, oznaczało to faktycznie skazanie ich na śmierć.
Na początku 1933 r. śmierć głodowa nabrała charakteru masowego. Wymierały cale wsie, codziennie życie traciło ok. 25 tys. osób. Głodujący żywili się szczurami, korą z drzew. Zdarzały się przypadki kanibalizmu, w tym zjadania członków własnej rodziny. Szczyt Wielkiego Głodu przypadł na czerwiec 1933 r. W tym samym czasie ZSRS prowadził wielkoskalowy eksport zboża za granicę, poszukując środków na forsowną industrializację. Ponadto duża część skonfiskowanej żywności marnowała się, gnijąc w magazynach.